Autor: TriMama

Happy Halloween!

Mój czas mieszkania w Irlandii nauczył mnie wiele. Może dlatego, że to było pierwsze miejsce, w którym zaczęłam pracować, tak na poważnie (nie licząc kelnerowania na studiach w Anglii i Francji). To tam zaczęło się prawdziwe, odpowiedzialne życie. Poznałam nowych ludzi, nowe zwyczaje, polubiłam Halloween. W Irlandii przygotowują...

Rozmowa z Trojmiasto.pl

Czy wiecie, że TRI ma swoją historię? T jak triathlon, treningi i Trójmiasto, R jak rodzina, I jak inspiracje! Do porannej kawy podrzucam Wam moja rozmowę z Trojmiasto.pl Opowiadam o tym, jak własną energią chcę zarażać innych, jak każdego dnia rośnie mój apetyt na życie oraz o naszych wspólnych treningach. Zapraszam do lektury.    

Sztuka bycia optymistą

Postrzeganie siebie jako człowieka szczęśliwego (optymista!), a bycie nim rzeczywiście, to na co dzień dwie różne rzeczy. A kiedy się zdarzy, że optymistka poślubi optymistę, to żyć nie umierać! Nie jest to jednak takie czarno-białe. Bo życie nie jest. Pewnym jest, że warto się starać. Ale czy można się tego nauczyć? Czy...

Siostrzana miłość

Kiedy myślę przyjaźń to widzę Pawła, Siwą, przyjaciółkę „od urodzenia”, moich braci, mamę. Bo kto to jest przyjaciel? To ktoś, komu możesz powierzyć swoje sekrety, komu możesz się wypłakać w rękaw, z kim możesz gadać do rana, kto jest przy tobie, kiedy go potrzebujesz i dla kogo ty jesteś i to o każdej porze dnia i nocy...

3 Triathlony w 4 tygodnie. Czyli ze Starogardu, przez Bydgoszcz do Gdańska

3 Triathlony w 4 tygodnie. Czyli ze Starogardu, przez Bydgoszcz do Gdańska. Ostatni start za mną. Ostatnia meta. A mam wrażenie, że się dopiero rozkręcałam… ☺ Chyba dlatego, że w zeszłym roku kontuzja zupełnie wyłączyła mnie z treningów, to wzrósł (potroił się ) apetyt na starty. Żądza złota jednym słowem! Trzy...

Weekend dla siebie

Co Wy na to? Nadchodzi lato! Pora się spotkać i przygotować przed tzw. sezonem ,,bikini”!Wyobraźcie to sobie. Jezioro w środku lasu, zielone pola, bociany w gnieździe, przyjaźni ludzie, fantastyczne slow foodowe wegańskie jedzenie. I ty i ja i jeszcze grupka takich jak my! Wylejemy jak zwykle trochę potu, zawrzemy jak zwykle nowe...

O biegu, który ukończyłam 30 razy

Maja na mecie: "Zawsze zazdrościłam biegaczom. Jakby mi ktoś kiedyś powiedział, że wystartuję, to bym się puknęła w czoło'.

O czym myśli biegacz, który na mecie zawodów pojawia się jako ostatni? Czy targa nim złość, radość z dobiegnięcia do mety, czy jeszcze coś innego? Pewnie każdy czułby się w takiej sytuacji inaczej. Jak ja się czułam wbiegając ostatnia na metę biegu na 5 km podczas 3 Gdańsk Maraton? Byłam szczęśliwa! Słyszałam podskakujące...

Wiosenne przebudzenie – o tym jak czerpać z życia będąc 50 plus! Relacja z weekendu

Oj dzieje się ostatnio, dzieje. Czas jakby nie chciał się zatrzymać choć na chwilkę… Ja biegam, dni biegną, nawet tygodnie a tyle mam jeszcze do  napisania. Ale po kolei. Najpierw „TriBabciowy” weekend 50 plus. Muszę o nim opowiedzieć,  bo mnie zelektryzował, naładował i  pocieszył. A dlaczego pocieszył? Bo już...

Doceń buraka

Przyszła wiosna, najlepszy czas na skuteczny, przyjazny detoks po smakowitej zimie. Skoro tak – pierwszym moim odkryciem będą buraki. Nie mówię o pysznym barszczyku na święta, buraczkach na ciepło do mielonego klopsika z dzieciństwa, o moich ulubionych czipsach z buraka czy Pawłowej pizzy z burakami… Mówię o cudownym soku z...

Szczęśliwi żyją Hygge

Znacie najnowszy raport o szczęściu? Gratulacje dla Norwegów, Duńczyków … najszczęśliwszych narodów na świecie! Dziś został ogłoszony World Happiness Report. Ano właśnie. Słyszeliście o HYGGE, duńskim fenomenie ? HYGGE jest najpiękniejszym określeniem dla duńskiego przepisu na szczęście, na specyficzny duński luz… HYGGE...

Weekend „Sportowy relaks 50 +”

Czujecie wiosnę w kościach? Albo inaczej. Macie wrażenie, że zima odpuszcza, odchodzi powoli. Jeszcze się ogląda za siebie,  czy nie wrócić na trochę, ale wiosna chyba już jej depcze po piętach.  Ani się nie obejrzymy a zaczną się zielenić drzewa. Trzeba się pięknie i odświętne na przyjście tej chyba najpiękniejszej pory...

Walentynkowy tydzień

Odkryłam dzisiaj, że  oprócz Walentynek, tych 14 lutego, jest jeszcze cały Tydzień Walentynkowy. Ludzie, dopiero teraz? Zaczął się wczoraj – Dzień Róży . Tego dnia miałam (Ty miałaś) dostać od Niego bukiet róż (mogła być jedna). Ponieważ do tej pory nic nie wiedziałam o tym święcie, nie mogłam Pawłowi podszepnąć...