Autor: TriMama

Czego nauczyłam się przez 33 lata życia?

Moje 33 urodziny. Czego się nauczyłam w ciągu tych lat? Nauczyłam się wierzyć, że nie ma w życiu rzeczy niemożliwych. Nauczyłam się dostrzegać własne słabości. Nauczyłam się słuchać własnych myśli Nauczyłam się radości z bycia matką Nauczyłam się odpowiedzialności za drugiego człowieka Nauczałam się myśleć o przyszłości Nauczyłam się widzieć...

A jak Awokado

Ostatnio próbuję wprowadzić jakiś porządek w moim codziennym chaosie :). Dotyczy to również bloga. Mam kilka pomysłów, ale zaczynam „od kuchni”. Porządek w kuchni. W każdy poniedziałek coś zdrowego i smacznego. Kolejność alfabetyczna. Obiecuję moje ulubione, proste dania i przepisy. Liter w polskim alfabecie jest 32. Nie licząc żadnych „ą” i „ę” i...

Spowiedź TriMamy

Zaczęło się jakoś po powrocie z wakacji, razem z chorobą Marysi. Na początku nie wiedziałam co to jest, tak jakby jakiś ciężar pojawił się na plecach. Ten pobyt w szpitalu, jej wychudzona buźka i koszmar pobierania krwi, zakładania wenflonów. Te noce spędzone obok niej, ten stres. Nie dało się Anki dalej karmić piersią (zaraz załapała jakiś katar...

Triathlon: Początki TriTaty

Jutro jadę na pierwszy w mojej trzyletniej triathlonowej karierze obóz treningowy! Dwa treningi dziennie pod okiem trenerów z Labo Sport Polska + wykłady. Całość odbędzie się w Kątach Rybackich… jestem znad morza, ale jeszcze nigdy nie byłem w Kątach! Od dwóch miesięcy regularnie trenuję (w lipcu 2015 zamierzam zmierzyć się we Frankfurcie z...

Karmienie a treningi według TriMamy

Wiele razy byłam pytana – czy można biegać karmiąc? Czy można karmić biegając? Kiedy podjęłam decyzję o starcie w triathlonie byłam w dziewiątym miesiącu ciąży. I zaraz pojawiła się pierwsza refleksja. A co z karmieniem? Wiedziałam, że gdyby się okazało, że z powodu treningów nie mogę karmić to ja tej ceny nie zapłacę. Marysię karmiłam...

Z irlandzkimi ‚czarownicami’ przy kuflu Guinnessa!

Jestem w samolocie. Lot o 6 rano to masakra. Jedyny plus to świeży umysł. Do Dublina przyjechałam służbowo na dwa dni. Ale (hip hip hura!) nie ma lotów do Gdańska w piątek po południu) więc zostałam na dwa dni dłużej. Podczas mojego weekendu w Belgii, Paweł był z dziewczynkami u Dziadków i doskonale dali sobie radę. Mańka uwielbia chodzić tam (jak...

9 miesięcy – od porodu do półmaratonu

Dokonałam tego! Przebiegłam półmaraton! I to jeszcze pierwszy półmaraton Gdański. W moim Gdańsku. Naszym Gdańsku. Po ulicach, które znam na pamięć. Fakt 1. 21km i 97,5 m… to najdłuższy dystans jaki do tej pory pokonałam w życiu biegnąc. Fakt 2. Już na pierwszym kilometrze poczułam kolano. I tak było na drugim i trzecim… Potem nie wiem co się stało...

Mój pierwszy półmaraton – to już jutro

Trochę się boję . Boję się o moje kolano (czasami podczas biegu czuję je…).  Boję się ściany. Nie wiem czemu, ale czuję , że ona tam jest, że ją spotkam. Poczytałam teorię i zrobiłam plan. Dla siebie. Może podrzucę go też Karolowi (młodszy brat). Zaplanowaliśmy kolejny rodziny start, my – trójka rodzeństwa i Paweł. Wszyscy oprócz mnie...

Morze łez w jeden weekend czyli Wielkie Belgijskie Wesele

Na ilu weselach byliście w życiu? Ja próbowałam to zliczyć i ciężko się doliczyć 🙂 Wyszło, że chyba na ok. trzydziestu (w tym na moim własnym). Prawda, że to imponująca liczba? Z tych trzydziestu – jedno było na Sycylii, jedno w Szkocji, w Szwecji, jedno w Dublinie. Każde było inne, każde było piękne, bo pełne miłości i łez. Zauważyłam ostatnio...

TriMama…dla mnie Tunia – najlepsza żona, mama moich dzieci, przyjaciel z liceum. Jak na moich oczach stała się TriMamą.

Zanim zacznę pisać o TriTacie, nie mogę nie napisać o TriMamie, a nawet o tym co było przed TriMamą! Nie zamierzam jeszcze raz opowiadać jej historii. Natalia (Tunia) sama najlepiej ją opisała. Podzielę się moim punktem widzenia, tym jak ja przeżywałem zarówno te piękne jak i najtrudniejsze chwile. Narodziny córeczek, choroba najbliższej mi osoby...

T jak triathlon, czyli okiem triathlonowego żółtodzioba

O triathlonie napisano już wiele. Czy taka nowicjuszka jak ja może dorzucić swoje pięć groszy? No bo co ja mogę nowego powiedzieć. A jednak. Pytano mnie wielokrotnie jak wyglądały moje przygotowanie, jak mi się to udało. Czy można od zera, w krótkim czasie stać się triathlonistką? Czy można ukończyć swój pierwszy triathlon w parę miesięcy po...

M jak Mama

Tydzień temu zostałam najprawdziwszą ciocią. Mojemu młodszemu bratu urodził się synek. Patrzę na Asię i widzę zmiany. Jej oczy bardziej błyszczą, jej uśmiech jest bardziej ciepły, jej ruchy delikatne.. Jest mamą… Zaczęłam się zastanawiać co się zmienia w nas kiedy zostajemy mamami – to krótka lista moich obserwacji: 1. Kiedy podczas...

Witam na blogu TriMamy! Pierwszy wpis.

Marzyłam i wymarzyłam, myślałam i wymyśliłam. Sama nie wiem, w którym momencie pojawił się ten pomysł. Czy wtedy kiedy liczba lajków na faceboku przekroczyła 1000? A może wcześniej? Ta facebookowa popularność mnie zaskoczyła, może trochę zawstydziła – ale dodała też skrzydeł. Zaczęłam pisać częściej, regularniej. Przygodę z blogowaniem...

Mój drugi triathlon

W moim planie poporodowo-TriMamowym najważniejszy był start w Gdańsku. Mój debiut na dystansie 1/4 IM (czyli 950 m pływanie, 45 km rower, 10,5 km bieg). 19 lipca w Gdańsku miałam w głowie wszystko poukładane, check-lista zrobiona, sprawdzona parę razy. Niczego nie zapomniałam, niczego nie zgubiłam, poszło jak z płatka). Kolejne zawody w moim...

[Wywiad dla Lady Mama] Oscara nie zdobywa się w pojedynkę

Uśmiechnięta, energiczna, piękna i absolutnie energetyczna. Jest mamą dwóch dziewczynek i pół roku po drugim porodzie wystartowała w triathlonie. O tym, jaką radość daje mierzenie się ze sobą, o miłości, która dodaje skrzydeł i sile współpracy. Spotykamy się w połowie lipca, kilka dni po pierwszym triathlonie w życiu Natalii. Zmęczona, ale...

Moja TriMamowa droga do triathlonu!!!

Grudzień 2013 – decyzja Z jej podjęciem pomógł mi mąż Paweł. Byłam w ósmym miesiącu ciąży, z brzuchem jak balon.  Już zastanawiałam się jak to będzie, jak ja sobie poradzę – dwójka dzieci i mąż triathlonista! Dysząc na schodach, zapytałam Pawła trochę z przekąsem, jakie starty planuje na przyszły rok. On bez zastanowienia powiedział – ‘w przyszłym...