O biegu, który ukończyłam 30 razy

O czym myśli biegacz, który na mecie zawodów pojawia się jako ostatni? Czy targa nim złość, radość z dobiegnięcia do mety, czy jeszcze coś innego? Pewnie każdy czułby się w takiej sytuacji inaczej.
Jak ja się czułam wbiegając ostatnia na metę biegu na 5 km podczas 3 Gdańsk Maraton? Byłam szczęśliwa! Słyszałam podskakujące i skandujące moje „różowe” dziewczyny. W uszach wirował głos Tomka i Wani prowadzących tę imprezę. „Dawaj! TriMama!” Ostatnie kroki. Podnosimy z Mają ręce do góry . Meeeetaaaaa!!! Łzy lecą mi po policzkach. Wiem, że nie tylko mi. Ryczymy wszystkie. Cały TriMamowy Team. Udało się!!! Wszystkie, bez wyjątku, z uśmiechem na ustach (czasem też z grymasem zmęczenia i bólu) przebiegły swoje pierwsze 5 km! Kasia zajęła 3 miejsce w kategorii wiekowej!!!

Maja na mecie: "Zawsze zazdrościłam biegaczom. Jakby mi ktoś kiedyś powiedział, że wystartuję, to bym się puknęła w czoło'.

Maja na mecie: „Zawsze zazdrościłam biegaczom. Jakby mi ktoś kiedyś powiedział, że wystartuję, to bym się puknęła w czoło’.

Kiedy w styczniu zostałam ambasadorką Gdańskiego Maratonu, od razu powiedziałam organizatorom, że ten dystans to jeszcze nie dla mnie, ale do biegu na 5 kilometrów spróbuję namówić grupę„kanapowców”:) . Pomyślałam, że fajnie w grupie potrenować. Idea była prosta: przyjść i zacząć może każdy. Do tego biegu przygotowaliśmy się 10 tygodni. W każdą niedzielę, o 9 rano spotykaliśmy się na treningu. I tak, z treningu na trening, dołączały kolejne osoby.

There is no finish line.. #trimama #trening #niedziela #poranek #fit #triathlon #bieganie #siła #endorfiny #wzajemna #motywacja #motivation #inspiration #inspiracja #nike @dolnemiasto @gdanskiosrodeksportu @gdansk_official @nikerunningTriTata dzielił się swoim biegowym doświadczeniem, dbał o nasze „oddechy”. Wspierali nas też Ania, TriBrat Jasiek i Łukasz, którzy biegowym krokiem poznawali z częścią grupy piękne, nieznane tereny Opływu Motławy (Łukasz chyba jednak najbardziej zostanie zapamiętany za potreningowe ciasto bananowe!).
Zaczynaliśmy od marszo truchtu – minuta na minutę!
Nagle na liście startowej pojawiło się 30 osób TriMama team. Dla prawie wszystkich z „drużyny” to był debiut. Coś, co miało wydarzyć się po raz pierwszy w życiu. Przypominałam sobie mój pierwszy start. Te uczucia, emocje! Teraz miałam tremę 30 razy większą niż zwykle. Od rana wszystko było takie różowe 🙂 Dziewczyny na czacie wysyłały wiadomości, zdjęcia jak obklejają się TriMamowymi tatuażami, pisały o adrenalinie, o obawach. Ten nasz czat, na którym w ciągu tygodnia przesyłałam plany treningowe, okazał się zalążkiem nowych przyjaźni, źródłem wzajemnej inspiracji i motywacji.
IMG_9411
IMG_9459IMG_9549

Na pierwszym treningu obiecałam Mai, Dagmarze i innym Dziewczynom, że będę z nimi od początku do końca.
Dzień zawodów. Trema. Myślę o tych 30 Dziewczynach w różowych koszulkach (dziękuję Nawrocki Clinic za wsparcie!). Atmosfera gorąca! Patrząc na pogodę dziś za oknem to miałyśmy wielkie szczęście. Słońce i bezchmurne niebo! Prezent od Marysi – flaga TriMamy powiewała na wietrze przyczepiona do wózka biegowego. To był nasz meeting point.
Wspólna rozgrzewka, kopy w tyłek, okrzyk. Było nas słychać i widać! Strzał startera i rozpoczynamy bieg.
IMG_9563 TriMama team podzielony na grupki, osobno ale razem. To widać na zdjęciach. Od samego początku z Mają i Dagmarą zamykamy stawkę. Za nami tylko ambulans :). Obie nie wierzą do końca, że to zrobią. Dagmara w połowie trasy nas zostawia i biegnie sama. Brawo! My z Mają rozmawiamy, o wszystkim. O życiu. Opowiadam o Pawła ironmanie. O jego walce w 40 stopniowym upale i blisko dwunastogodzinnym wysiłku.
IMG_9468I jest – meta! Dziewczyny czekają na nas z zawieszonymi na szyjach medalami. Robią szpaler z rąk. To była nasza chwila. Kiedy obejmowałyśmy się zaryczane i wzruszone wiedziałam, co czuje każda z nich. Jakbyśmy dokonały czynu niesamowitego, jakbyśmy wygrały nie wiem jak wielka bitwę. Byłyśmy Wielkie!!!
IMG_9489
IMG_9533
Ten bieg pokazał nam, że każdy może. Wystarczy tylko… chcieć. Nie można bać się zacząć. Nie można myśleć: „to nie dla mnie”. Jeżeli zapragniesz, to bieganie będzie i tobie sprawiało radość. Nie myśl o tym, że zabraknie Ci sił, że dostaniesz zadyszki, że serce będzie Ci walić milion na minutę. Niepotrzebnie. Nie trzeba ciągle biec! Można marszobiegować. Można się do tego przygotowywać powoli. Krok po kroku. Tak serio wcale nie jest ważne, czy lub jaki masz zegarek czy to, w jakiej marki ciuchach wychodzisz na trening. To co jest ważne – to powiedzieć TAK! Trzy litery a mogą zmienić twój cały świat!
P.S. Przygotowałam dla każdej z moich Dziewczyn różowe serduszko, które zawiesiłam im na szyi po biegu. Potem powiedziały mi, że dla nich jest ono ważniejsze niż sam medal. I wiecie co ? Dla mnie też. Nie zapomnę tego biegu do końca życia.
Biegu, który ukończyłam na ostatnim miejscu, ale jako największy zwycięzca.
TriMama.
Czasami jest ciężko, ale jak dostaję takie wiadomości to wiem, że to, co robię ma sens. I działamy dalej do przodu. Kolejny cel – 10 km.. 🙂

” Dziękuję Ci za to, że ciągnęliście mnie za uszy na treningach, za te siłę i chęć do życia, która mi dajesz…”
” Gdyby nie Wy, to w ogóle by mi się nie przytrafiło”.
„Zaraziłaś mnie empatią i uśmiechem a takich ludzi mi potrzeba”.
„Pozytywna energia bije od Was na kilometr. Twój mega optymizm, energia i to, że Ci się chce:) bardzo pozytywnie na mnie zadziałał. Idę dziś pobiegać”.
„To prawdziwy cud, ale to dzięki Wam wszystkim taka zmiana na dobre i ile szczęścia i energii daje. gdybym mogła wszystkim sceptykom dać receptę to to jest chyba bezcenna. Po prostu wychodzisz i biegasz jak Forest Gump. ”
” Złapałam bakcyla – dziękuję!”
„Chyba zapisze się na kolejny bieg. Bo od wczoraj czuję „mam te moc, mam te moc”.
„Nie przypuszczałam, że to będzie aż takie przeżycie”. Sama radość bije! Dziękuję!”
„Natalia Ty jesteś jak magia, Twoja siła walki zaraża i przyciąga dobre emocje. Dziewczyny z TriMama team dziękuję, że czekałyście przed meta z dopingiem i dobrym słowem. Zapamiętam to na zawsze, a wspomnienie zawsze będzie wywoływać łzy wzruszenia”.

IMG_9482IMG_9466
IMG_9579 (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


× 4 = 8