Kategoria: Inspiracje

Doceń buraka

Przyszła wiosna, najlepszy czas na skuteczny, przyjazny detoks po smakowitej zimie. Skoro tak – pierwszym moim odkryciem będą buraki. Nie mówię o pysznym barszczyku na święta, buraczkach na ciepło do mielonego klopsika z dzieciństwa, o moich ulubionych czipsach z buraka czy Pawłowej pizzy z burakami… Mówię o cudownym soku z kiszonych buraków...

Szczęśliwi żyją Hygge

Znacie najnowszy raport o szczęściu? Gratulacje dla Norwegów, Duńczyków … najszczęśliwszych narodów na świecie! Dziś został ogłoszony World Happiness Report. Ano właśnie. Słyszeliście o HYGGE, duńskim fenomenie ? HYGGE jest najpiękniejszym określeniem dla duńskiego przepisu na szczęście, na specyficzny duński luz… HYGGE to wszystko co się w życiu...

Zakopane: kumoterki, narty, „targ” i smog

Codzienny wieczorny rytuał przed spaniem - legenda o Giewoncie

Zakopane: kumoterki, narty, „targ” i smog Kocham naturę. Wakacje zorganizowane samemu, a nie „all inclusive”. Bieganie i rower zamiast spania do południa i drinków przy basenie (chociaż czasem lampka wina jak najbardziej!). Pisałam już o mojej na nowo odkrytej miłości do polskich gór. Zaczęło się latem w Bieszczadach. Potem był urodzinowy...

Weekend „Sportowy relaks 50 +”

Czujecie wiosnę w kościach? Albo inaczej. Macie wrażenie, że zima odpuszcza, odchodzi powoli. Jeszcze się ogląda za siebie,  czy nie wrócić na trochę, ale wiosna chyba już jej depcze po piętach.  Ani się nie obejrzymy a zaczną się zielenić drzewa. Trzeba się pięknie i odświętne na przyjście tej chyba najpiękniejszej pory roku przygotować.  Na...

Walentynkowy tydzień

Odkryłam dzisiaj, że  oprócz Walentynek, tych 14 lutego, jest jeszcze cały Tydzień Walentynkowy. Ludzie, dopiero teraz? Zaczął się wczoraj – Dzień Róży . Tego dnia miałam (Ty miałaś) dostać od Niego bukiet róż (mogła być jedna). Ponieważ do tej pory nic nie wiedziałam o tym święcie, nie mogłam Pawłowi podszepnąć, żeby  pobiegł  do kwiaciarni...

Wizyta w Papugarni

W piątek po przedszkolu pojechałyśmy z dziewczynkami odwiedzić nowe miejsce na „dzieciowej” mapie Gdańska – „Papugarnia” na Suchaninie.Bardzo miły Pan na recepcji pouczył nas żeby zdjąć zegarek, kolczyki i inne  świecidełka, bo jak my tego nie zrobimy, to papugi mogą próbować zrobić to za nas! „O mamo”...

Niech żyje bal! Sto lat Ania!!!

Miał być bal i był bal. Ania tak cieszyła się na urodziny. Na ten swój dzień. Jakoś wszyscy czuliśmy, że musimy Ani zorganizować „wielkie” urodziny, z tortem i mnóstwem ozdób.  Nie dlatego,  że poprzednich nie pamięta, ale dlatego, że była chora. Zawsze bidulek z gorączką i gilami pod nosem, to i nam świętować nie było łatwo. W tym roku...

Bajka o 2016 roku

Była ciepła grudniowa noc. Nikt by naprawdę nie uwierzył, że to już 31 grudnia – bo w  lesie miało się wrażenie, że za chwilę  zaczną się budzić zwierzęta z zimowego snu a rano wpadną roześmiane dzieciaki, żeby nazrywać pachnących jagód. Dlatego pewnie gdyby ktokolwiek zapuścił  się w głąb lasu, stanąłby ze zdziwieniem na widok dwunastu groźnie...

Urodzinowy weekend w Szklarskiej

Szklarska Poręba według Wikipedii: „ Warunki klimatyczne miasta porównywalne są do walorów miejscowości alpejskich położonych na wysokości 2000 m n.p.m. Odkryli to sportowcy. Polscy kadrowicze często bywają w mieście na obozach kondycyjnych”. Jak dla mnie bomba! Paweł pamięta jak na rodzinne wakacje w góry jechali maluchem. Zajmowało im to...

Jak pachnie życie bez zapachu?

Ostatnia Wieczerza Czy pamiętacie smak ostatniej potrawy jaką jedliście? Dzisiejszego śniadania? Owsianki z cynamonem czy może jajko na bekonie? Ja mam wyrytą w głowie moją ostatnią kolację, ostatnią wieczerzę – była to zwykła sałatka caprese, czyli mozzarella z pomidorem i świeżą bazylią! Nie zjadłam dużo, bo następnego dnia miałam być w...

TriMamowe zdrowe, słodkie przekąski

Słodkie i zdrowe? To wcale nie musi się wykluczać! Takie są kulki i batoniki TriMamowe 🙂 TriTata chętnie po nie sięga by treningowej mocy dodać 🙂 Ostatnio podczas Sportowego relaksu dziewczynom skradły podniebienia 🙂 Mniam! Kulki TriMamy z niespodzianką Składniki 1      szklanka ugotowanej fasolki adzuki 1      szklanka daktyli suszonych –...

Sportowy relaks czyli wszyscy dla wszystkich

Kilka miesięcy temu, dostałam taką wiadomość na FB: ,,Jeżeli kiedyś będziesz organizować jakiś wyjazd jadę z tobą. Pozdrawiam Ania”. Taki babski weekend marzył mi się od dawna. Lubię wyzwania, pomyślałam – spróbuję. – No pewnie! Paweł jak zwykle zaaprobował od razu. Jego wiara w moje możliwości mnie szokuje! Ciekawe jakby zareagował, jak bym...

Bieszczady – wszystko czego dusza pragnie

Bieszczady. Wszystko czego dusza pragnie! Udało się zresetować. Udało się założyć buty po długiej kontuzji i pobiegać. Udało się slow life. Bo…byłam w Bieszczadach. Aż głupio się przyznać, że widząc już trochę świata moja noga po raz pierwszy dotknęła bieszczadzkiej ziemi. A wszystko to dzięki mojej kuzynce, która  postanowiła wyjść za mąż, a że...

Zmęczenie – skąd i dokąd nas prowadzi…

Przeczytałam ostatnio artykuł, który dał mi dużo do myślenia. Był poświęcony jednemu z najczęściej występujących, a zarazem najrzadziej rozpoznawanych, problemowi zdrowotnemu, który ma ogromny wpływ na życie pracujących kobiet i matek. Po przeczytaniu zrozumiałam, dlaczego, kiedy czujemy się czasem takie bardzo zmęczone, to sięgamy wtedy po kawę i...

Pierwsze urodziny mojego bloga!

Witam na blogu TriMamy… Tak się to zaczęło dokładnie rok temu. O rany ile miałam pomysłów, ile miałam szalonych idei. Dziś, po roku mogę powiedzieć szczerze – nie było to wcale łatwe 🙂 Marysia ze swoimi potrzebami prawie czterolatki, tu pogadać, porysować, zawieść na basen albo balet. Do pilnowania Anki nawet armia ludzi byłaby za mało...

7 dni na Półwyspie kontra tydzień na greckim all-inclusive

To już definitywny koniec lata, wakacji. Pora na usunięcie tatuaży, wyplecenie warkoczyków z włosów, schowanie tony letnich sukienek, wiaderek i łopatek. Wielkie rodzinne greckie wakacje. 6 x dziadkowie, 4 x rodzice, 3 x wnuczęta.. Jak było? Gorąco i leniwie. Mieliśmy więcej czasu dla siebie. Udało się więc i trochę potrenować i zwiedzić wyspę...

O dzikich małpach, lolitkach i mnichach

Małpy atakujące ludzi. Był jakiś napis po angielsku przed wejściem na Górę Małp, że to jest ich góra, żeby ich nie denerwować bo potrafią się wkurzyć. Jakoś wydawało mi się to przesadą, dopóki nie spotkaliśmy po drodze zapłakanej młodej japońskiej mamy i jej kilkuletniej córeczki, którą cztery małpy ciągnęły za sukienkę z wszystkich stron...