Sport łączy pokolenia!

Patrząc na rodzinne fotografie, mogę powiedzieć, że sport łączy ludzi niezależnie od ich wieku i umiejętności. Dziadek na rowerze z Marysią w krzesełku, tata w basenie z Anulą, ciocia z dwiema dziewczynkami podczas marszu z kijkami, babcia ciągnąca którąś z nich na sankach… Kilka pokoleń, jeden cel − być zdrowym i dobrze się bawić!

Dla każdego z nas sport jest czymś innym, ale zgadzamy się co do tego, że trzeba i warto się ruszać! Każdy ma inne powody i różną motywację. Oboje z mężem jesteśmy amatorami, ale trenujemy regularnie, wyznaczamy sobie cele, startujemy w różnych zawodach. Dziadkowie, gdy wsiadają na rowery, myślą raczej o rozruszaniu stawów czy o zdrowej rekreacji, gdy na kajakach opływają miasto. Babcie podchodzą bardziej ambitnie, ćwiczą, regularnie biegają, chodzą z kijkami, myślą o sylwetce.

A dzieci? Dla nich to oczywiste, że rano ćwiczymy dla rozruchu, że w planie dnia mamy aktywność fizyczną, że sport jest dla nas ważną częścią życia. Staramy się trenować na zmianę, ale czasem bywa, że razem wybiegamy z domu czy ruszamy na trening rowerowy. Wtedy z dziećmi zostają dziadkowie i zabawne jest to, że Marysia i Ania czekają na nich w sportowych strojach, bo musi być trening! To jest działanie przykładem. I tak z dnia na dzień przesiąkają sportową atmosferą. Efekty widać, bo każda z naszych córek „sportuje się” na swój sposób. To nas cieszy, gdyż wiemy, że niektóre dzieciaki przyrosły do smartfonów i nie sposób namówić ich na jakąkolwiek aktywność.

Jesteśmy sportową rodzinką i lubimy wolny czas spędzać aktywnie. Mamy sprawdzone pomysły na rowerowe pikniki, które służą całej rodzinie. Dziadkowie i babcie stawiają się w komplecie z prowiantem w koszykach, a dziewczynki od świtu wybierają sportowe ciuszki. Na trasie muszą się znaleźć place zabaw, żeby dzieci miały większą radość. No i łączka, żeby odsapnąć, pobawić się wspólnie. Wystarczy. Wracamy zmęczeni, ale już planujemy następne wypady.

Właściwie co roku organizujemy letni lub zimowy wyjazd dla dużej grupy. Jadą z nami dziadkowie z obu stron i bywa, że dołączają nasze rodzeństwa z rodzinami. Latem jest sporo pływania i biegania. Zimą narty zjazdowe i biegowe − zależy od kondycji i umiejętności. No i jest integracja rodzin i pokoleń.

Oddzielny rozdział to nasze starty. Odkąd pamiętam − jak tylko to możliwe − rodzina nam kibicuje i wspiera nas w opiece nad dziećmi. Jedziemy w kilka samochodów, oczywiście kosze piknikowe pełne. Do tego jakieś piłki, rakietki i impreza plenerowa gotowa.

Teraz, gdy piszę te słowa, myślę sobie, że nasi rodzice nie byli aż tak rozruszani przed etapem wnuków! Chodzenie z kijkami, rowerowe wakacje (Bornholm), wyjazdy na obozy jogi i trekkingowe − to zdecydowanie nowy trend w ich życiu. Moja mama zaczęła biegać już jako babcia. Brat zaczął trenować triathlon w tym samym czasie co Paweł, mój mąż. Drugi brat biega pod naszym wpływem − wiem, bo sam mi to mówi.

No i w końcu nasze pociechy: obie mają za sobą starty w bieganiu i pierwsze medale, potrafią mknąć na rowerkach i hulajnogach, chętnie chodzą na basen. Marysia opanowuje podstawy kraula, Ania na basenie czuje się jak ryba w wodzie. Obie ćwiczą figury baletowe i układy taneczne. W tym momencie sport w ich życiu wydaje się czymś całkowicie naturalnym. Pozytywnym. Widzę, że zajęcia sportowe kształtują ich charakter, poprawiają umiejętność słuchania, uczą obowiązkowości. Sport sprawia im i nam wiele radości.

A jak to będzie w przyszłości? Czy to sportowe ziarenko wykiełkuje, coś z niego wyrośnie?

Skoro mówią: czym skorupka za młodu nasiąknie…  to może jest szansa, że będą się ruszać chociaż dla zdrowia!

Bo dla nas sport jest stylem życia. I dobrze nam z tym!

 

Komentarzy: 1Dodaj komentarz

  • Może napiszesz coś więcej jak zaczynać z dziećmi uprawianie sportu? np. jak dobrać ubranie do biegania? widziałam, że dziewczynki startują w zawodach biegowych. Gdzie znajdujecie informacje o zawodach? Czy jest spina, czy dzieciaki traktują to jak zabawę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


1 × = 3