Sezon rozpoczęty. Ja Iron Man w 1/8

Nastroje dobre od samego rana

Nastroje dobre od samego rana

Mam pierwszy w tym sezonie start za sobą. Dystans 1/8 w Bydgoszcz Triathlon. Nowa impreza na triathlonowej mapie Polski.

Ten start był dla mnie ważny. Po pierwsze dlatego, że chłopaki, którzy organizowali zawody zaprosili mnie do teamu Bydgoszcz Triathlon.

FullSizeRender (99)Poznałam wspaniałych ludzi pełnych zapału i pasji, potrafiących zarazić tym innych. Po drugie dlatego, że Kuba podczas pierwszej rozmowy powiedział, że to będą zawody nastawione na debiutantów. Tym mnie urzekł, dzielimy te same wartości, propagowanie zdrowego stylu życia. Kochamy triathlon. Od samego początku czułam ten projekt! Osobiście namówiłam kilku bliższych i dalszych znajomych do startu. I nawet tych ‘wirtualnych’, ze świata facebook’a 🙂 . Ucieszyłam się, kiedy Kross, który wspiera mnie od samego początku TriMamy został oficjalnym partnerem Bydgoszcz Triathlon. Te zawody udowodniły, że triathlon naprawdę jest dla wszystkich. Dla tych, którzy walczą o każdą minutę na trasie, i dla tych którzy wsiadają na rower z koszykiem na zakupy, który koło triathlonowej czasówki nawet nie stał… Ważne, żeby chcieć. Kuba i Olek sami są TRI zawodnikami i to za najwyższej półki, dlatego wiedzą dobrze co jest ważne dla startujących.
Co dla mnie podczas tych zawodów było super, a nad czym można jeszcze popracować 🙂

+ pakiet startowy na bogato

+ otwarty trening pływacki plus zorganizowany objazd trasy kolarskiej

+ dobrze przygotowana odprawa (wszystko było słychać, co nie na wszystkich zawodach jest takie oczywiste).

+ zawody w centrum miasta

+ wolontariusze. Czasem niedoinformowani w kwestiach technicznych po stokroć nadrabiali kibicowaniem!!

+lekko pofałdowana, szybka trasa rowerowa, super asfalt

+ duża liczba kibiców (widać, że event był dobrze wypromowany).

+ czerwony dywan na mecie niczym na Mistrzostwach Europy IM tydzień wcześniej we Frankfurcie 🙂

IMG_1214 (1)+piękny medal!

FullSizeRender (93)

+ strefa finishera. Lody i soczyste arbuzy!
Myślę co można byłoby zrobić lepiej.
– niedomierzona trasa. Minus, bo życiówki są, a niesmak pozostaje…
– Drafting. Uważam, że to nie organizator jest w pełni odpowiedzialny, i to sami zawodnicy powinni dbać o fair play. Skoro jednak co zawody narzekamy na drafting to trzeba uczulać sędziów na to zjawisko. Kiwanie palcem dużo nie daje 🙂
– Jak już ukończyłam zawody i wróciłam na trasę w roli kibica dopingować tych, którzy jeszcze walczyli, miałam problem z rozczytaniem imion zawodników (a wzrok mam dobry). Z doświadczenia wiem jak ważne na trasie jest imienne, personalne kibicowanie. Taki doping naprawdę daje kopa i pomaga w ciężkich chwilach. Stąd mój apel do wszystkich organizatorów: piszcie na numerach startowych tylko imię dużą czcionką 🙂

Mania miała na sobie koszulkę "Future Ironman" :)

Mania miała na sobie koszulkę „Future Ironman” 🙂

TriBrat brawo za czas! Mamo, szykuj się za rok!

TriBrat brawo za czas! Mamo, szykuj się za rok!

Ogólny bilans – absolutnie udana i super impreza! Ma szansę na debiut roku! Start tylu debiutantów. Cel imprezy został osiągnięty! BRAWO!
Już wiem, że tu wystartuję za rok! Już namawiam moją mamę do debiutu!!
To niesamowite uczucie cieszyć się w strefie finishera razem z bratem!! Dzielić się tą radością z rodziną. Mieć ich wsparcie na każdym kroku. Zarówno podczas przygotowań jak i potem w dniu zawodów. Marysia przytuliła się do mnie i powiedziała: „Mama, jesteś gigant!”.
Niczego więcej nie potrzebowałam..

Bezcenne..

Bezcenne..

Teraz był Pawła czas na kibicowanie:)

Teraz był Pawła czas na kibicowanie:)

Kuba, Olek! Dziękuję Wam za to, że zaufaliście mi zapraszając do teamu. Za to, że dostarczyliście tylu pięknych chwil i emocji podczas tego weekendu. Za Wasze zaangażowanie! Za to, że ugościliście nas po królewsku! 🙂
Mój czas 1h33’03. Nawet niezły wynik, biorąc pod uwagę, że trenowałam dużo mniej niż w zeszłym roku. Najlepsze okazało się pływanie, nurt rzeki pomógł, chociaż pierwsze sekundy w wodzie po strzale startera były dla mnie stresujące i nie mogłam uspokoić oddechu. Chwilka żabą, a potem już popłynęłam ‘moim’ kraulem.

FullSizeRender (95)

Rower. Mając taką łydkę jak ja, powinnam dobrze nadepnąć na pedał, ale to jednak chyba kwestia wytrenowania. Było nieźle, ale może być dużo leiej. No i bieg. Pierwsze kilometry nogi jak z waty, wyprzedzało mnie sporo osób, ale ja cieszyłam się, że biegnę i że niedługo meta:)
FullSizeRender (96)

TriMama na mecie! Jest jeszcze coś co sprawia, że moje serce mocniej bije. To Wy! Wasz doping jest niesamowity! Wielu z Was, których znam tylko przez stronę TriMamy było w Bydgoszczy. Rozmowa z Wami na żywo dodaje sił i motywuje do dalszego działania! Dlatego ten uśmiech zawsze jest!!!
meta IMG_1235P.S.1 Miałam wystartować w niedzielę w Gdańsku na dystansie 1/4 IM ale zrezygnowałam. Z pokorą patrzę na dwukrotnie dłuższy dystans niż ten w sobotę. Wiem, że moje ciało nie jest tak przygotowane jak powinno! A ja przecież lubię na metę wbiegać z uśmiechem!!! Ale na pewno do zobaczenia w Gdyni!
P.S.2 Potrzebuję chwilowej regeneracji! Psychiczno – fizycznej 🙂 W ciągu tygodnia Paweł zrobił Iron mana we Frankfurcie, zdążyliśmy po drodze wpaść nad jezioro koło Berlina, ja do pracy do Warszawy, na Kaszuby do dziewczynek, które z Dziadkami spędzały tydzień, no i na końcu Bydgoszcz.. Sami rozumiecie, że chwilowy odpoczynek się należy 🙂
P.S.3 Czekam na kolejne spotkanie z Bydgoszcz Triathlon Team. Zapraszam Was nad morze!

Natalia, dzięki za wsparcie! Super zabawę!

Natalia, dzięki za wsparcie! Super zabawę!

 

 

 

komentarzy 9Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


× 2 = 2