Kategoria: Inspiracje

Jak wypadły pierwsze urodziny Ani

Pierwsze urodziny w życiu dziecka. To taka ważna data. Postanowiłyśmy z moją przyjaciółką wyprawić je wspólnie. W końcu Jej Jasiek jest starszy od Ani tylko 3 dni (czy to nie super! ). Nasi (wspólni) znajomi, w większości dzieciaci zostali zaproszeni już dawno. Na miejsce akcji wybrałyśmy dzieciowo przyjaźnie nastawioną Ciuciubabkę. Jej...

O termosie słów kilka

Nie wiem jak wy ale ja chyba (właściwie na pewno) jestem gadżeciarą. Uwielbiam kocyki dzieciowe, torby, torebki, rzeczy do domu, ta lista naprawdę jest dłuuuga. Lubię otaczać się ładnymi przedmiotami a jak do tego coś się jeszcze naprawdę przydaje to już bosko. No właśnie! Obiecałam moje inspiracje zacząć od Termosika! To taki akurat temat na...

Rodzinne chrzciny w domu

Równowaga w przyrodzie musi być! Ja mam dwie dziewczynki, a mojemu bratu urodził się synek – Franek. Zostałam matką chrzestną 🙂 Wczoraj były chrzciny.  Nie pamiętam swoich, ale moich braci już tak. Robione w domu, dużo gości. Ostatnio troszkę się to zmienia i coraz częściej rodzinne uroczystości organizowane są w restauracjach.  Tak było w...

Skończyłam rok. TriMama

  Dziś czas zdmuchnąć jedną świeczkę na torcie. Nie, to nie są urodziny Anki. Anka dopiero ma swoje święto za kilkanaście dni . Dzisiejsza rocznica należy do mnie. Ale nie tylko do mnie. Również do Was. TriMama dziś kończy ROK! Co mogę powiedzieć? Cieszę się, że tu jestem. Nigdy Wam tego nie mówiłam, ale bałam się TriMamy. Bałam się bardzo...

B jak Burak (i Brukselka! :)

Burak miał być w poniedziałek. I co takiego się stało, zapytacie. Przecież już tydzień temu namawiałam was do kupienia buraków! Teraz leżą pewnie pięknie zmrożone na balkonie. Ano to się stało, że w poniedziałek były moje urodziny i przy całym szacunku dla buraka, czy można go uznać za temat do rozmowy w dzień albo nawet w dzień po urodzinach...

Czego nauczyłam się przez 33 lata życia?

Moje 33 urodziny. Czego się nauczyłam w ciągu tych lat? Nauczyłam się wierzyć, że nie ma w życiu rzeczy niemożliwych. Nauczyłam się dostrzegać własne słabości. Nauczyłam się słuchać własnych myśli Nauczyłam się radości z bycia matką Nauczyłam się odpowiedzialności za drugiego człowieka Nauczałam się myśleć o przyszłości Nauczyłam się widzieć...

A jak Awokado

Ostatnio próbuję wprowadzić jakiś porządek w moim codziennym chaosie :). Dotyczy to również bloga. Mam kilka pomysłów, ale zaczynam „od kuchni”. Porządek w kuchni. W każdy poniedziałek coś zdrowego i smacznego. Kolejność alfabetyczna. Obiecuję moje ulubione, proste dania i przepisy. Liter w polskim alfabecie jest 32. Nie licząc żadnych „ą” i „ę” i...

Karmienie a treningi według TriMamy

Wiele razy byłam pytana – czy można biegać karmiąc? Czy można karmić biegając? Kiedy podjęłam decyzję o starcie w triathlonie byłam w dziewiątym miesiącu ciąży. I zaraz pojawiła się pierwsza refleksja. A co z karmieniem? Wiedziałam, że gdyby się okazało, że z powodu treningów nie mogę karmić to ja tej ceny nie zapłacę. Marysię karmiłam...

Z irlandzkimi ‚czarownicami’ przy kuflu Guinnessa!

Jestem w samolocie. Lot o 6 rano to masakra. Jedyny plus to świeży umysł. Do Dublina przyjechałam służbowo na dwa dni. Ale (hip hip hura!) nie ma lotów do Gdańska w piątek po południu) więc zostałam na dwa dni dłużej. Podczas mojego weekendu w Belgii, Paweł był z dziewczynkami u Dziadków i doskonale dali sobie radę. Mańka uwielbia chodzić tam (jak...

Morze łez w jeden weekend czyli Wielkie Belgijskie Wesele

Na ilu weselach byliście w życiu? Ja próbowałam to zliczyć i ciężko się doliczyć 🙂 Wyszło, że chyba na ok. trzydziestu (w tym na moim własnym). Prawda, że to imponująca liczba? Z tych trzydziestu – jedno było na Sycylii, jedno w Szkocji, w Szwecji, jedno w Dublinie. Każde było inne, każde było piękne, bo pełne miłości i łez. Zauważyłam ostatnio...

Witam na blogu TriMamy! Pierwszy wpis.

Marzyłam i wymarzyłam, myślałam i wymyśliłam. Sama nie wiem, w którym momencie pojawił się ten pomysł. Czy wtedy kiedy liczba lajków na faceboku przekroczyła 1000? A może wcześniej? Ta facebookowa popularność mnie zaskoczyła, może trochę zawstydziła – ale dodała też skrzydeł. Zaczęłam pisać częściej, regularniej. Przygodę z blogowaniem...

Kocham cię jak Irlandię!

W zeszłym tygodniu Ania odbyła swój pierwszy lot! Poleciałyśmy do Irlandii, kraju który już chyba na zawsze będzie moją drugą ojczyzną. Teraz, kiedy mieszkam w Polsce, każdy wyjazd na zieloną wyspę to trochę nostalgiczna podróż do miejsca tak bliskiemu mojemu sercu, do kraju, któremu tak wiele zawdzięczam. Przed 2006 rokiem wiedziałam o Irlandii...

Maj się zaczął tak jak sobie wymarzyłam…

Wspólna Majówka z dziadkami dziewczynek planowana  była już dawno. Mania uwielbia zabawy  z nimi  a i  Ania już się bezzębnie szczerzy na ich widok. Oni maja tyle cierpliwości i pomysłów a my.. nareszcie mamy szansę żeby we dwójke potrenować 🙂 Poza tym taka chwilowa odskocznia od pracy, pralek, zmywarek, sprzątania itp dobrze mi zrobi 🙂 Ogólnie...

Jak pachną dla mnie Święta?

Pamiętam (trochę jak przez mgłę) gdy przed operacją podpisywałam pismo o ewentualnej możliwości wystąpienia powikłań, utrata wzroku, paraliż, aż po najgorsze. Zaburzenia węchu i smaku wydawały mi się na tej liście mało ważne. Nie przywiązywałam do nich większej wagi. Ze szpitalem byłam obeznana od małego. Kiedy rodzice wracali z dyżuru zawsze...