Kategoria: Rodzina

Jesienne wspomnienia

Pierwsze dni listopada dla nas wszystkich zwykle wiążą się z chwilami zadumy, odszukiwaniem w pamięci i sercach ciepłych wspomnień.🍁🍂 Pewnie tak, jak i Wy, mam tyle wspomnień, które są ze mną od kiedy pamiętam, a dokładam do nich coraz to nowsze… Pamiętam… O takiej starej grze „ Skoczki” w którą grałam z moją prababcią...

Tulę Thule

Kiedy ma się zostać mamą po raz pierwszy, plany na wyprawkę rozrastają się w nieskończoność, lista „rzeczy niezbędnych” jest nierozsądnie długa a do tego dochodzą jeszcze porady koleżanek, które już w roli mamy mają za sobą pierwsze występy. Trudno wyczuć, czy to hormony, czy może nadmiernie wyczulone matczyne instynkty pchające nas w zakupowy...

Relacja z Enea Bydgoszcz Triathlon – część druga

Relację ze startu pisze się zwykle na gorąco, no może na drugi dzień, ale pisanie o tym co się zdarzyło więcej niż miesiąc temu. Ech! Ko to by czytał! 🙂Zwalam to na wakacyjny czas, który rządzi się swoimi prawami! (chyba już marzę o 1 września i powrocie Marysi do szkoły i Ani do przedszkola :). Jakoś nie miałam spokojnej chwili, by usiąść i...

Wróciłam! Moja relacja z Enea Bydgoszcz Triathlon

Lipcowy weekend w Bydgoszczy już od pięciu lat wpisany jest w nasz rodzinny kalendarz. Czas urodzin Pawła i mojego taty (obaj urodzeni 5 lipca) spędzamy właśnie tam. A wszystko za sprawą triathlonu nad Brdą 🙂 Kiedy rok temu, dokładnie dwa miesiące po porodzie, płynęłam w sztafecie, to w chwili wbiegania na metę ściskając za rękę moją mamę i...

Rower w triathlonie

Przed naszym wspólnym startem w Starogardzie Gdańskim, czerwiec 2017 Dzisiaj napiszę o dwójce z trójki. Czyli, co wiem o rowerze w triatlonie. Najpierw zajrzałam do mojego wpisu sprzed 5 lat, po moim pierwszym starcie. I eureka. Jaka ja byłam wtedy mądra! Dziś mam wrażenie, że dużo bym nie zmieniła w moim tekście sprzed lat. Napisałam wtedy:...

Niedziela inna niż wszystkie

Ostatnia niedziela była inna niż wszystkie! Na to wydarzenie czekałam trochę z podnieceniem, lekkim niepokojem, trochę nawet z obawą – „będzie niełatwo”, myślałam. I powiem Wam szczerze tak zupełnie na początku prosto nie było. Zastanawiacie się pewnie, co takiego ekscytującego wydarzyło się w minioną niedzielę w moim życiu? Może pierwszy trening...

TriMama budzi wiosnę

No i kochani jest! Nasza wiosna! Prawda, że w tym roku czekaliśmy na nią inaczej? Świadomie i razem, aktywnie, pozytywnie, na dodatek bez cukru! 🙂 Miesiąc wspólnej inspiracji, wzajemnej motwyacji. Nasza grupa „TriMama budzi wiosnę” w końcu doczekała się tej wiosny! Może nie wszystko nam wyszło perfekcyjnie. Jest zawsze pole do poprawy...

TriMamy przewodnik po Dublinie

Kto mnie zna, ten wie, że  KOCHAM IRLANDIĘ. Pisałam o tym przy każdej nadarzającej się okazji więc zrozumiałe, że tym bardziej dzisiaj muszę bo Dziś jest Dzień Świętego Patryka. Ale to nie tylko ten jeden powód, że dzisiejszy post poświęcam mojej Zielonej Wyspie. Jest jeszcze inny- za miesiąc jedziemy całą rodziną na kilka dni do Dublina...

Bajka o 2018 roku

Biegłam przez las jak mogłam najszybciej. Nie było to łatwe, bo śnieg sięgał mi do kolan. Przez konary drzew mogłam dojrzeć  jedynie parę gwiazd na niebie. Gdzie to jest ? W ciemności zajarzyły się jasne oczy. Wilk? No i co z tego? Nie czułam żadnego strachu. Chciałam tylko jednego. Dobiec  na czas… Nawet nie patrząc na tarczę zegarka...

Adaś kończy 6 miesięcy!

Sześć miesięcy minęło od chwili narodzin Adasia. Całe pół roku. Wydaje się to niemożliwe. Nie pamiętam świata przed 🙂 Z drugiej strony to zaledwie 182 dni od tej chwili, kiedy po raz pierwszy ujrzałam jego główkę, rączki, maleńkie stópki. Z trzeciej strony to 4383 godziny jak obserwuję go jak rośnie i się zmienia. Powiedzieć Wam co mnie...

Jak kule pokrzyżowały moje plany…

Chyba człowiek zaczyna doceniać jesień z wiekiem. Szczególnie ja, od kiedy po operacji, siłą rzeczy większą wagę przywiązuję do kolorów, niż do zapachów. Ale powiedzcie sami, kiedy świat ma tak cudne barwy jak nie jesienią właśnie? Czas zwalnia, na ulicy jest mniej ludzi, w parkach spacerujące z wózkami mamy, biegacze ugniatający szeleszczące...

10 lat później…

Bajka o Złotej Rybce Dawno, dawno temu…a dokładnie 10 lat i 18 dni tamtego czasu – nad wielkim morzem, które Bałtyk się nazywa – odbyło się huczne wesele. Miejscowy chłopak ożenił się z panną z tego samego miasta. Znali się od wielu lat, nikogo więc nie zdziwiła ich decyzja. Weselisko było, że hej! Najechali się znajomi z sąsiednich miast i...

Witaj szkoło!

O rany. Chyba się denerwuję. Ja, z natury spokojna, czuję, że na samą myśl o tym serce bije mi szybciej, no wiecie – takie motyle w brzuchu. Nie, mąż nie zaproponował mi wspólnego wyjścia do kina. Nie lecimy na wakacje na drugi koniec świata. Po prostu… nasze dziecko idzie do SZKOŁY!!! Z prawdziwym tornistrem na plecach, do szkoły z dzwonkami na...

[Wywiad dla ladnebebe.pl] Życiowy triatlon według Natalii

[…] Natalia, cofnijmy się w czasie: jesteś prawniczką, pracujesz w Dublinie. I wtedy ktoś ci mówi: hej, będziesz mamą trójki, wygrasz z guzem mózgu i wystartujesz w triatlonie. Co byś wtedy pomyślała? Chyba wszystko naraz! Radość z powodu dzieci, szok i niedowierzanie z powodu pokonanego guza i chyba zaskoczenie z powodu triatlonu. Od zawsze...